Zastanawiam się, czy właściciel sklepu, takiego realnego mógłby w dziale z nabiałem w lodówce obok serka homogenizowanego postawić pastę do butów lub środek do dezynfekcji toalety? Czy właściciel takiego stacjonarnego sklepu mógłby go pomalować w żałobnych kolorach, zarówno na zewnątrz budynku jak i w samym sklepie? Czy takie zabiegi przysporzą mu klientów? Chyba nie. A czym różni się sklep internetowy od sklepu stacjonarnego? Chyba w każdym cel główny to sprzedaż towaru dla klienta. Dlaczego więc właściciele sklepów, tych internetowych, zachowują się jakby jednak tego towaru sprzedawać nie chcieli ?