- Które elementy przyciągają uwagę odbiorcy
- Jakich części strony odbiorcy nie zauważają w ogóle
- W jaki sposób oglądają wzrokiem daną stronę (jak ją skanują)
- Czy użytkownicy zapamiętują treści na które patrzą i czy wiedzą jakie jest ich znaczenie
Dla uzupełnienia dodam, że użytkownicy zapamiętują:
- 10 % z tego co przeczytali
- 15% z tego co usłyszeli
- 25% z tego co zobaczyli
- 50% z tego co odebrali patrząc i słuchając
Nie wystarczy więc że użytkownik zauważy Twoją stronę. Musisz zaaresztować jego uwagę.
Co w takim razie dają badania eye trackingowe?
Możemy je przeglądać m.in. w formie statystyk i sprawdzać jaki procent użytkowników spojrzał w dane miejsce oraz jak użytkownicy wodzili wzrokiem po witrynie i które miejsca były dla nich najbardziej atrakcyjne. Badania eye trackingowe są bardzo przydatne, jednak w Polsce nie są jeszcze na tyle popularne, aby ich cena przez to była przystępna dla każdego. Za profesjonalne badanie tego typu trzeba zapłacić co najmniej kilkanaście tysięcy złotych.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz